Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą wf

Na wf-ie ssać palce?

Lekcja wychowania fizycznego wśród 6-latków daje wiele do myślenia. Chociażby takie zwykłe wyścigi rzędów. Już 4 miesiące dzieci nie mogą ogarnąć, że w wyścigu się ściga, kiedy się startuje i jak ważny jest czas. Ale ja nie o tym. Dzisiejsza gwiazda przebiła samą siebie, powiedziałam, że zawiadomię rodziców. Była prze-szczęśliwa. Wedle życzenia, rodzice powiadomieni. Przyszedł tata. M. - Pana córka dziś na wf-ie ssała palce... T.  - Tak, czasem się jeszcze jej zdarza. M. - ... u stóp. T.  - Jak to u stóp??? M. - Siadła po turecku i wsadziła stopę do buzi. T.  - W domu jej się to nie zdarza... Bez komentarza. źródło

Lekcje WFu takie ciężkie.

Ciężkie początki. M. - Na białej linii, przodem do mnie, w dwuszeregu zbiórka. Dzieci biegają dookoła. Pokazuje im dwa palce powtarzając jak mantrę "W dwuszeregu!" Każde staje w innym kierunku, każdy w innej liczbie. Daje sobie spokój, ustawiam ich sama. M. - Pięknie! A teraz pierwszy szereg (wskazuje dzieci) odlicza po kolei, a drugi nic nie musi mówić. Baczność! Kolejno odlicz! Wskazuje kolejno dzieci, podpowiadam: raz, dwa, trzy... Zaczynamy kilka razy. Nie, to stanowczo za wcześnie. Pewnie zeżarł ich stres...