Przejdź do głównej zawartości

Kartki się gubią.

Siedzę przy biurku, zadowolona z chwili względnej ciszy. Dzieciaki dostały kolorowanki, więc mają kreatywne zajęcie. Podchodzi do mnie chłopiec.
B  - Proszę pani zgubiłem kartkę.
M - Jak to: zgubiłeś kartkę?
B  - No tak, była i jej nie ma.
Zerkam na jego stolik, wszyscy kolorują zawzięcie. Chwila konsternacji i namysłu, czy coś przeoczyłam.
M - Wstawałeś od stolika?
B  - Nie.
M - Nie wychodziłeś do toalety?
B  - Nie.
To jakżeś zgubił tą kartkę???
M - Poszukaj na stoliku, może jest pod czyjąś kartką, albo Ci upadła.
B. idzie do stolika, szuka i wraca.
B  - Nie ma.  
Wstaję. Kartka leży pod stołem.

Coś Ty robił, że kartkę zgubiłeś bez wstawania od stolika?

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Wycieczka.

Standardem każdej wycieczki jest odwiedzanie toalety. Taki podstawowy punkt programu. Z. idzie do toalety, idę za nią, w końcu to centrum handlowe, ona ma 6 lat i jest najmniejsza z grupy. Weszła z plecakiem, wychodzi bez. M. - Zosiu, plecak! Wróciła do kabiny, kolejny raz wychodzi już z pakunkiem, ale omija umywalki. M.- Zosiu, trzeba umyć ręce. Pokazuje mi swoje dłonie w rękawiczkach i wychodzi z toalety. Pozamiatane.  źródło

Na wf-ie ssać palce?

Lekcja wychowania fizycznego wśród 6-latków daje wiele do myślenia. Chociażby takie zwykłe wyścigi rzędów. Już 4 miesiące dzieci nie mogą ogarnąć, że w wyścigu się ściga, kiedy się startuje i jak ważny jest czas. Ale ja nie o tym. Dzisiejsza gwiazda przebiła samą siebie, powiedziałam, że zawiadomię rodziców. Była prze-szczęśliwa. Wedle życzenia, rodzice powiadomieni. Przyszedł tata. M. - Pana córka dziś na wf-ie ssała palce... T.  - Tak, czasem się jeszcze jej zdarza. M. - ... u stóp. T.  - Jak to u stóp??? M. - Siadła po turecku i wsadziła stopę do buzi. T.  - W domu jej się to nie zdarza... Bez komentarza. źródło